Po publikacji tekstu „Stawiam na siebie” pojawiły się głosy, że wrażliwość nie przygotowuje do życia, a miłość do siebie jest złudzeniem w twardym świecie ocen i hierarchii. Ten tekst jest odpowiedzią — nie polemiką, lecz dopowiedzeniem. O tym, dlaczego dom nie musi być symulacją świata, dlaczego wrażliwość nie wyklucza siły i dlaczego to właśnie ona pozwala budować prawdziwą odporność.


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.