Lęk może paraliżować, ale nawet w popiele codziennych obaw można odnaleźć nadzieję. Jeden dzień dalej – to moment, w którym życie zaczyna się znowu.
Lęk może paraliżować, ale nawet w popiele codziennych obaw można odnaleźć nadzieję. Jeden dzień dalej – to moment, w którym życie zaczyna się znowu.
Po publikacji tekstu „Stawiam na siebie” pojawiły się głosy, że wrażliwość nie przygotowuje do życia, a miłość do siebie jest złudzeniem w twardym świecie ocen i hierarchii. Ten tekst jest odpowiedzią — nie polemiką, lecz dopowiedzeniem. O tym, dlaczego dom nie musi być symulacją świata, dlaczego wrażliwość nie wyklucza siły i dlaczego to właśnie ona pozwala budować prawdziwą odporność.
Stawianie na siebie nie zaczyna się od odwagi, ale od momentu, w którym przestajesz siebie opuszczać. To ciche decyzje, podejmowane każdego dnia, często z lękiem i wątpliwościami. A kiedy jesteś matką, twoja droga do siebie staje się jednocześnie lekcją dla dziecka — bo ono uczy się miłości, patrząc na to, jak ty traktujesz samą siebie.
Ten rok nie był łatwy. Ale był przełomowy. Nie dał gotowych odpowiedzi — zmusił mnie, żebym zajrzała w głąb siebie. Pokazał mi, co naprawdę ma znaczenie i czego już nie chcę nieść dalej. To nie jest podsumowanie sukcesów. To zapis dojrzewania, odwagi i cichej decyzji, żeby wreszcie żyć w zgodzie ze sobą.
Nie strzelam w Sylwestra. Nie z przekory, nie z nudy — z empatii. Ten tekst jest o tradycji, która rani. O huku, który dla jednych jest zabawą, a dla innych czystym strachem. O wyborze między chwilową przyjemnością a odpowiedzialnością za słabszych. Jeśli masz serce — ten tekst jest dla Ciebie.
Święta to nie prezenty ani dekoracje – to ludzie, bliskość i chwile, które zostają w sercu na zawsze. Zatrzymaj się, odłóż obowiązki i poczuj prawdziwą magię bycia razem.
Świat nie zwolni. Bodźców będzie tylko więcej. Pytanie nie brzmi więc, jak je wszystkie ogarnąć, ale jak w tym chaosie nie zgubić siebie — i swoich dzieci. Ten tekst jest o ciszy, skupieniu i czytaniu jako formie ochrony przed światem, który krzyczy coraz głośniej.
Czy kiedykolwiek czułaś, że ktoś przekracza Twoje granice… zanim zdążyłaś to nazwać? Dzieci uczymy mówić „bądź grzeczna”, ale nie uczymy ich chronić siebie. A przecież granice to nie kaprys — to tarcza, która decyduje o tym, czy w dorosłym życiu będziemy bezpieczne, silne i świadome swojej wartości. Ten tekst jest o tym, dlaczego warto tę tarczę budować od najmłodszych lat. I jak wiele kosztuje jej brak.
Są w życiu ciężary, których nigdy nie powinniśmy byli dźwigać — a jednak nosimy je latami, jakby były nasze. Ten tekst jest o chwili, w której uświadamiasz sobie, że to nie Twoja wina. O powrocie do siebie.
Czy zdarza Ci się, że lęk dopada Cię znienacka i nagle czujesz się jak małe dziecko, które najbardziej na świecie potrzebuje czułego objęcia? Ten tekst jest o tym, jak przytulić siebie — naprawdę, głęboko i z troską, której tak często brakuje nam dorosłym.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.