Są w życiu ciężary, których nigdy nie powinniśmy byli dźwigać — a jednak nosimy je latami, jakby były nasze. Ten tekst jest o chwili, w której uświadamiasz sobie, że to nie Twoja wina. O powrocie do siebie.
Są w życiu ciężary, których nigdy nie powinniśmy byli dźwigać — a jednak nosimy je latami, jakby były nasze. Ten tekst jest o chwili, w której uświadamiasz sobie, że to nie Twoja wina. O powrocie do siebie.
Kiedyś pisałam, żeby przetrwać. Dziś piszę, żeby żyć. Z każdym zdaniem zrzucam z siebie kolejne warstwy lęku, zwątpienia i cudzych oczekiwań. To, co zostaje, to ja — prawdziwa. I Ty, jeśli zechcesz zostać ze mną w tej drodze do bycia sobą.
Wewnątrz każdego z nas mieszka dziecko, które wciąż czeka, by je usłyszeć. Co się stanie, gdy wreszcie się odważysz je dostrzec i porozmawiać z nim? Odkryjesz siłę, o jakiej nie śmiałaś marzyć – i drogę do prawdziwej wolności.
Codziennie budujesz w swojej głowie więzienie, z którego trudno się wydostać – i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Zmartwienia, potrzeba kontroli, strach przed bólem… a gdyby można było je zostawić i odkryć pełnię siebie? Odkryj, jak zranione ego prowadzi do Jaźni i wolności, o której marzysz.
Czasem najbardziej gubimy się nie w świecie, ale we własnej głowie. Myśli, które miały nas chronić, zamieniają się w mury, a każdy krok prowadzi głębiej w lęk. W tym tekście piszę o tym, jak wygląda taki labirynt — i jak zacząć szukać z niego wyjścia.
Bycie rodzicem to piękna, ale trudna droga. W tym wpisie dzielę się refleksją o presji, zmęczeniu i potrzebie akceptacji swoich ograniczeń.
Uzależnienie od lęku to pułapka, która zamyka w sobie. W tym wpisie szczerze o walce i drodze do odzyskania spokoju.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.