Nie strzelam w Sylwestra. Bo mam serce.

Są tradycje, które warto pielęgnować.
I są takie, które powinny odejść — bo krzywdzą.

Fajerwerki należą do tej drugiej kategorii.

Nie strzelam w Sylwestra.
Nie dlatego, że jestem nudna.
Nie dlatego, że „nie rozumiem zabawy”.
Nie dlatego, że ktoś mi coś narzuca.

Nie strzelam, bo mam serce.

Fajerwerki to nie tradycja. To wybór.

Każdy, kto mówi: „to tradycja, bez fajerwerków nie ma Sylwestra”, dokonuje wyboru.
Wybiera chwilowy efekt wizualny i huk w niebie ponad czyjeś bezpieczeństwo, strach i życie.

Bo czy naprawdę:

  • wystrzelenie kawałka plastiku z hukiem w powietrze,
  • kilka sekund błysku,
  • dźwięk, który znika po chwili

jest ważniejsze niż:

  • paniczny strach zwierząt,
  • ataki lękowe u dzieci,
  • dezorientacja osób starszych,
  • realne zagrożenie życia dzikich i domowych istot?

Jeśli odpowiedź brzmi „tak” — to nie jest tradycja.
To egoizm.

Zwierzęta nie rozumieją Sylwestra

Dla ludzi fajerwerki są „zabawą”.
Dla zwierząt — katastrofą.

Psy uciekające w panice.
Koty chowające się w kątach, drżące godzinami.
Dzikie zwierzęta umierające ze stresu, wpadające pod samochody, porzucające młode.

One nie wiedzą, że to „tylko jedna noc”.
One nie wiedzą, że „zaraz będzie po wszystkim”.
One wiedzą tylko jedno: świat eksploduje, a one nie mają dokąd uciec.

Ale to nie tylko zwierzęta

Petard boją się także:

  • małe dzieci, których układ nerwowy nie jest gotowy na taki bodziec,
  • osoby starsze,
  • ludzie w spektrum autyzmu,
  • osoby z PTSD, lękami, nadwrażliwością sensoryczną.

Dla nich Sylwester nie jest dobrą zabawą.
Jest walką o przetrwanie.

„Przecież każdy robi, co chce”

To jedno z najczęstszych usprawiedliwień.
I jedno z najbardziej pustych.

Bo wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda innych.

Nie wszystko, co sprawia nam przyjemność, jest neutralne.
Nie wszystko, co „legalne”, jest etyczne.
Nie wszystko, co „zawsze tak było”, zasługuje na obronę.

Empatia nic nie kosztuje

Nic nie tracisz, gdy:

  • nie strzelasz,
  • wybierasz inną formę świętowania,
  • myślisz o tych, którzy są słabsi.

Empatia nie zabiera radości.
Empatia ją pogłębia.

Prawdziwie pięknym gestem na Nowy Rok nie jest:

  • wywalenie ciężko zarobionych pieniędzy w niebo,
  • zaśmiecanie środowiska,
  • dokładanie cierpienia do świata, który i tak jest nim przepełniony.

Prawdziwie pięknym gestem jest zatrzymanie się i wybranie dobra.

Świat nie potrzebuje więcej huku. Potrzebuje serca.

Żyjemy w świecie, w którym:

  • cierpienia jest za dużo,
  • empatii za mało,
  • a ludzie zbyt często widzą tylko czubek własnego nosa.

A wystarczyłoby czasem:

  • spojrzeć z innej perspektywy,
  • pomyśleć o kimś słabszym,
  • użyć serca zamiast argumentów typu „bo ja chcę”.

Wszystko, co krzywdzi bezbronne istoty, powinno być zakazane.
Ale zanim zakazy przyjdą z góry, mogą przyjść od środka.

Od nas.

Nie strzelam w Sylwestra. I jestem z tego dumna.

Piszę ten tekst:

  • dla tych, którzy myślą podobnie — żeby wiedzieli, że nie są sami,
  • i dla tych, którzy strzelają — żeby może, choć na chwilę, zatrzymali się i pomyśleli o innych.

Bo zmiana świata nie zaczyna się od wielkich rewolucji.
Zaczyna się od małych decyzji.

Czasem takiej jak ta, żeby w Sylwestra zrezygnować z fajerwerków.

Nie strzelam w Sylwestra.
Bo mam serce.

A Ty?

Symboliczna, mroczna ilustracja przedstawiająca osobę odpalającą fajerwerki oraz przerażone zwierzęta — psa, sarnę i ptaki uciekające przed eksplozją, ukazująca strach i konsekwencje używania petard.

Napisz komentarz. Chętnie przeczytam, co dzieje się w Twojej Głowie!