Skończyłam – o pożegnaniu z dawnym ,,ja”

Jestem zmęczony,
trzymaniem się ciebie. Czas odpuścić.
Moja duma —
odpuść i naucz się znów kochać siebie, tak.
Nie chcę czekać kolejnego
dnia. Czekałem wystarczająco długo. Jestem
gotowy. Widzę słońce — wschodzi,
na horyzoncie widać szczęście.
Mam nadzieję, że widzę światło.
Całe życie się wahałem, ale już z tym skończyłem.

Skończyłem z uciekaniem przed tobą.
Całe życie spędziłem w twoim cieniu, bojąc się tego,
kim bym był, gdybym — tak —
pożegnał się i nie miał cię tutaj.

Życzę ci wszystkiego najlepszego, ale nie mogę
dłużej stać z boku
i patrzeć, jak sabotujesz
nas dwoje.
Kocham cię nad życie, ale nie mogę
spędzić reszty życia
w tej ciemności. Mam dość.

Życzę ci wszystkiego najlepszego, ale nie jestem zainteresowany
oddawaniem ci więcej swojego życia — już dałem ci zbyt wiele.
Nie chcę cię stracić, nie chcę cię zatrzymać.
Wiem, że masz dobre intencje, ale kiedy ponoszę porażkę, nie potrzebuję cię.
Wciskasz mi to do głowy i traktujesz mnie, jakbym był
mniej wartościowy od ciebie — powiedz prawdę, wiesz, że bez ciebie będzie mi lepiej.
Byłem w twojej sytuacji, nie bądź głupcem i nie próbuj mnie przekonywać, że to ja jestem
prawdziwym problemem, kiedy to ty jesteś źródłem wszystkich problemów. Kocham cię, ale nie na tyle,
żeby pozwolić ci dalej topić nas oboje.
Ciągniesz mnie w dół, sprawiasz, że nienawidzę siebie.
Nie chcę odejść — ale tego właśnie potrzebuję. Nie mam wyboru. Nie mogę po prostu
pozwolić ci oszukiwać mnie i wmawiać, że nie zasługuję na miłość.
Nie będę stać z boku i patrzeć, jak próbujesz okraść i sabotować
tę odrobinę wiary, która mi pozostała. Tak — czyż nie poświęciłem dla ciebie wystarczająco dużo?
Nienawidzę patrzeć, jak płaczesz, ale myślę, że nadszedł czas, aby odpuścić i pożegnać się.
Tak, będę za tobą tęsknił, ale nie zamierzam spędzić reszty życia

uciekając od ciebie.
Całe życie spędziłem w twoim cieniu, bojąc się
tego, kim bym był, gdybym
pożegnał się i nie miał cię przy sobie.

Skończyłem.

Pożegnanie dawnego „ja” — dlaczego tak trudno odpuścić?

Ta piosenka wybrzmiała w moim głośniku dokładnie wtedy, gdy najbardziej potrzebowałam tych słów. RUNNING — NF to rozmowa z samym sobą. O odcięciu się od strachu. O pożegnaniu z dawnym „ja”, które nie pozwala iść do przodu.

Jestem zmęczona — tak bardzo zmęczona tym, że lęk hamuje wszystkie moje pragnienia. Jest tym, co znajome, dlatego trudno odpuścić.

Ale już czas.

Nie chcę czekać kolejnego dnia, by pokochać siebie.

Jestem gotowa zostawić to, kim byłam w przeszłości. 

Koniec z uciekaniem przed sobą

Czekanie mnie wypala.
Wahanie mnie więzi.
Koniec z tym.

Koniec z uciekaniem. Koniec z ukrywaniem się w cieniu.
Przede mną przyszłość — a ja przestanę się bać tego, kim mogę się stać.

Pokocham siebie — nie swój strach

Kocham tę część siebie… bo to wciąż ja.
Ale już jej nie potrzebuję.

Nie mogę dłużej pozwalać, żeby to, co minęło, sabotowało moją teraźniejszość.
Zbyt wiele życia już oddałam, zbyt wiele przegapiłam.

To nie ja jestem problemem.
Problemem jest życie w cieniu tego, co dawno nie jest moje.

Odzyskuję wiarę w siebie

Potrzebuję odejść — i zostawić to, co było, za sobą.
Nie dam się już okradać z wiary w siebie, zwłaszcza, że zostało jej niewiele.

Poświęciłam dość.
Wystarczająco.
Za dużo.

Nadszedł czas, by się pożegnać.
Jeśli mam tęsknić — wolę być wolna niż uciekać.

Całe życie spędziłam w cieniu osoby, którą nie chcę już być.

Skończyłam.

Słowa, które mogą Cię obudzić

Jeśli masz w sobie choć odrobinę tej samej walki —
posłuchaj tej piosenki.
Przeczytaj jej słowa.
Pozwól, żeby dotknęły cię tam, gdzie ukrywasz swój strach.

Słowa mają moc.
A muzyka potrafi obudzić serce.

Napisz mi, co czujesz.
Twoje słowa są dla mnie ważne.

Napisz komentarz. Chętnie przeczytam, co dzieje się w Twojej Głowie!