Zwolnij – o czasie, którego nie zatrzymasz

(Be Slow – Harrison Storm)

Ta piosenka od dawna jest na mojej playliście.
Zawsze była gdzieś w tle — między innymi dźwiękami.
Ale w pewnym momencie jej słowa wybrzmiały mi w duszy.

Słuchałam jej w dzień, w którym chciałam za dużo naraz.
Za szybko.
Za mocno.
I w którym po raz pierwszy od dawna świadomie postanowiłam zwolnić.

Wszystkie te stopy w ogniu,
ciężkie są twoje oczy
i ciężar na twoich ramionach —
gonisz za czasem.
Za czymś, czego nie da się dotknąć,
ale wiesz, kiedy to się kończy.

Każdego dnia ścigamy się z czasem.
Bo mija szybko, a do zrobienia jest tak wiele.
Próbujemy udawać, że mamy nad nim kontrolę —
chociaż prawda jest taka, że to on kontroluje nas.

Pewne jest tylko jedno:
pewnego dnia się skończy.

Zamartwiamy się przyszłością.
Rozpamiętujemy przeszłość.
A jedyne, co naprawdę mamy, to tu i teraz.

Nie masz kontroli,
kiedy biegniesz na oślep.
Wszystko, co wiemy,
to to, co zostawiliśmy za sobą.

To zdanie przemówiło do mnie najmocniej.
Bo nikt nie lubi przyznawać, że nie ma kontroli.
A jednak właśnie to przynosi ulgę.

Może nie trzeba ciągle gonić.
Może nie trzeba udowadniać, że da się więcej, szybciej, lepiej.
Może wystarczy się zatrzymać.

Nie mam kontroli, po prostu jestem.

Kochanie, musisz dalej oddychać,
zatracić się w tym uczuciu.
Po prostu zwolnij.

Zwolnij.
Weź głęboki oddech i przestań marnować czas.

Odpuść, gdy nie masz na coś wpływu.
Odejdź, gdy jest Ci źle.
Znajdź siebie w ciszy.
Przestań biec.
Zacznij się unosić.

Zrozum, że nie masz kontroli.
Twój czas tutaj zbliża się do końca —
ale nie musi być ciągłą walką, gonitwą za czymś,
czego nie sposób dogonić.

Wróć do tamtej chwili,
zanim poczułaś się złamana.
Po prostu zwolnij.

Chwile.
To one są ważne.

Dla nich warto żyć.
I przemijać.

Zwolnij i oddychaj.
Nie musisz uciekać.
Możesz stać w miejscu — i to też jest w porządku.

Wracaj do chwil, które napełniają Cię spokojem.
Które czynią Twoje życie pięknym, nawet jeśli są ciche i zwyczajne.

Były też chwile, które Cię złamały.
Ale zabrał je czas.
On zabiera wszystkie — aż pewnego dnia nie będzie już nic.
Nie będzie już Ciebie.

Tak się stanie.
Dlatego zachwycaj się każdym oddechem.

Otul mnie chwilami,
nadającymi kolor ruchowi.

Każdy z nas ma ograniczony czas.
Nikt nie wie, ile go dostał.
Nie możemy go zatrzymać ani cofnąć.
Pewnego dnia po prostu się skończy.

I właśnie dlatego jest tak cenny.
A my zbyt łatwo pozwalamy się z niego okradać —
przez pośpiech, przez lęk, przez ciągłe „jeszcze tylko”.

Zwolnij i oddychaj.
To jest Twój czas.
I możesz go przeżyć tak, jak naprawdę tego potrzebujesz.

Nie wszystko trzeba rozumieć od razu.
Czasem wystarczy zwolnić i oddychać.

A Ty — w którym miejscu swojego życia najbardziej potrzebujesz dziś zwolnić?
Nie musisz odpowiadać tutaj. Wystarczy, że odpowiesz sobie.

Napisz komentarz. Chętnie przeczytam, co dzieje się w Twojej Głowie!