Obejrzałam film Mickey 17. Pozytywnie mnie zaskoczył. Pod warstwą humoru kryło się sporo ważnych tematów. Najbardziej poruszył mnie wątek paskud, robalopodobnych stworzeń zamieszkujących planetę Nilfheim. Widząc je przypomniałam sobie film ,,Okja”, który również oglądałam ze łzami w oczach. My ludzie, lubimy zawłaszczać, wykorzystywać, niszczyć, zwłaszcza istoty od nas słabsze. W filmie były to paskudy, w rzeczywistości zwierzęta, które bez opamiętania używamy i zabijamy dla własnych potrzeb. Nie rozumiemy ich, uważamy za gorsze od nas, dlatego przyznajemy sobie prawo, by uczynić je swoją własnością, przedmiotami, które służą nam na różne sposoby. Niszczymy ich środowiska, bo chcemy, by były nasze, tak jak dowódca kosmicznej misji Marshall chciał zniszczyć całą kolonię paskud, tylko dlatego, że pragnął ich planety. Nie były niebezpieczne, nie chciały walczyć, zabijać, ale i tak zostały uznane za przeszkodę do likwidacji. Człowiek w pogoni za władzą często zapomina o szacunku dla innych.
Na czele paskud stała Mama Paskuda, reszta była jej dziećmi. Ludzie zabili jedno z jej dzieci, Luco, a kolejne, Zouco, porwali. Jak każda matka pragnęła jedynie odzyskać dziecko i pomścić śmierć drugiego. Zwierzęta to też matki, dzieci, rodziny, są zdolne do miłości, przywiązania, empatii, ale na swój sposób. Sposób, którego nie rozumiemy, więc uznajemy za nieważny.
Szacuje się, że ludzie, rocznie, zabijają biliony zwierząt, a nawet więcej biorąc pod uwagę masowe połowy ryb i hodowlę drobiu. Zabijamy głównie, żeby zjadać, ale co gorsza także dla przyjemności. Dlaczego nikomu nie przyszło do głowy, żeby zakazać myślistwa? Przecież myśliwi, to ludzie, którzy zabijają dla rozrywki. Czy to nie jest niepokojące, że pozwala się na coś takiego? Nierzadko w polowaniach uczestniczą też dzieci. Czy takie wartości są bezpieczne dla młodego człowieka, który dopiero rozwija w sobie moralność? Patrzenie na śmierć zabija empatię. Każde dziecko od urodzenia wyposażone jest w empatię, żeby uczyć się prawidłowych zachowań. Bez empatii mamy większą zdolność do krzywdzenia innych, do czynienia zła.
Moja córka wychowuje się ze zwierzętami. Zdarza się, że trochę je męczy, ale robi to z miłości. Stale je przytula, nosi na rękach i powtarza, że je kocha. Nasz kot był pierwszym stworzeniem, któremu wyznała miłość. Teraz mówi, że kocha każdego mijanego zwierzaka. Od małego uczę ją, że zwierzęta mają swoje granice i je komunikują. Kiedy kot macha ogonem daje znać, że jest wkurzony i lepiej go teraz nie dotykać. Kiedy pies pokazuje białka oczu informuje nas, że czuje się niekomfortowo. Zwierzęta czują, rozumieją i próbują się z nami komunikować. Oczywiście, że jedne są bardziej, inne mniej inteligentne, ale wszystkie odczuwają lęk, ból i dążą do zaspokajania potrzeb przypisanych do ich gatunku. My ludzie, jako najbardziej rozwinięty gatunek, powinniśmy je chronić i dbać o nie, a robimy coś zupełnie odwrotnego.
Mam świadomość, że to się nigdy nie skończy. Zawsze będziemy hodować zwierzęta tylko po to, żeby je zabić i najeść się mięsa albo obedrzeć ze skóry i zrobić sobie pasek lub buty. Zawsze będziemy polować, bo część z nas jeszcze nie wyszła z jaskiń i wciąż potrzebuje zabijania, żeby się dowartościować. Nie przestaniemy znęcać się nad bezbronnymi istotami, które sami zaprosiliśmy do swoich domów. Dla większości z nas, zwierzęta nigdy nie będą znaczyć więcej niż rzeczy, a czasem nawet mniej. Dla mnie znaczą więcej niż ludzie. Dla mnie moje koty i psy to członkowie rodziny. Wśród ludzi nigdy nie znalazłam prawdziwej przyjaźni, za to wśród zwierząt innej nie doświadczyłam. Pierwszy pies pojawił się w moim życiu, gdy miałam 5 lat. Przeżył 17 lat. Odszedł 2 lata temu, a ja wciąż nie umiem się z tym pogodzić, nie potrafię nawet o nim myśleć. Wraz z nim odeszła część mnie. Już zawsze będę dzielić moje życie na te z nim i bez niego. Moim zdaniem, by być dobrym człowiekiem potrzeba dużych pokładów empatii, a nikt tak jej nie uczy, jak właśnie zwierzęta.
Jeśli ten wpis Ci się spodobał – zapisz się, by nie przegapić kolejnych!
