
Boisz się? Ja też.
Ten strach jest w mojej głowie już zbyt długo.
Teraz śpimy przy zapalonym świetle, ale cienie tworzą kształty w blasku, a ja nie wiem, czym mogą być.
Zimno Ci? Mnie też.
Ukryj, więc swoje palce pod kurtką, a kości okryj kocem.
Ja tak zrobię.
Powiedziała mi, że wszystko będzie dobrze i przez chwilę poczułem, że jej wierzę, ponieważ zapomniałem, jak to jest czuć się w ten sposób.
Próbuję, po prostu próbuję być odważny.
Tafla wody rozdziela nas dokładnie w połowie, ale wrócę po Ciebie.
Zgubiłeś się? Ja też.
W ciemności, kierunki nie mają znaczenia, więc nie wiem, gdzie stoisz.
Mapy zniknęły, więc nasze ślady także.
Żeby wrócić do domu potrzebuję czegoś, a nie jestem pewny, czy tego nie straciłem.
Próbuję, po prostu próbuję być odważny.
Tafla wody rozdziela nas dokładnie w połowie, ale wrócę po Ciebie.
To tekst jednej z moich ulubionych piosenek – Brave Riley’a Pearce’a. Słucham muzyki, która trafia prosto w serce i zostaje w głowie na długo. Ta piosenka właśnie taka jest. Dla mnie to opowieść o życiu w lęku.
Każdy dzień zaczynasz z nim u boku. Jest w Tobie tak długo, że trudno uwierzyć, że kiedyś mógłby zniknąć. Zjawia się zawsze, kiedy próbujesz rozbłysnąć, przykrywa Cię cieniem, odbiera ciepło i sprawia, że chcesz się schować.
Bliscy powtarzają: „będzie dobrze”. Chcesz im wierzyć, ale strach szybko daje o sobie znać.
Każdego dnia próbujesz być odważny, ale lęk rośnie w siłę, dzieląc Twoją duszę na pół. Wtedy zaczyna się walka – przestraszona część Ciebie walczy z tą, która chce być silna.
Kiedy się boisz, łatwo się zgubić. Lęk rzuca cień na wszystko, co kochasz. Sprawia, że tracisz z oczu swoje cele, wątpisz w sens drogi i zapominasz, kim jesteś. Ale mimo to — próbujesz dalej.
Składasz się z kawałków, które lęk porozrzucał, i każdego dnia szukasz siebie na nowo.
Tak właśnie się czuję — przestraszona, zagubiona, rozdarta.
Jedna część mnie wierzy, że będzie dobrze, że idę we właściwym kierunku.
Druga, ta ogarnięta lękiem, szepcze, że to bez sensu, że i tak nie dam rady.
Ale mimo to — próbuję być odważna. Każdego dnia, choćby odrobinę bardziej.
Bo wiem, że jest o co walczyć. I że odwaga to nie brak strachu.
To decyzja, by działać pomimo niego.
Jeśli ten tekst Cię poruszył — zostaw po sobie ślad.
Zapisz się, żeby nie przegapić kolejnych wpisów o emocjach, odwadze i codziennym zmaganiu z lękiem.
Myślę, że rozumiem co możesz czuć. Dlatego przytulam Cię wirtualnie i mam nadzieję, że odnajdziesz w sobie siłę. Kiedyś przeczytałam, że odwaga to nie jest brak strachu, ale działanie mimo tego, że się boisz.
PolubieniePolubione przez 1 osoba